– Duże ma pan jajka na dole ?…
Chłopak stojący przede mną w kolejce do kasy polskiego sklepu dżgnięty sztyletem tego wnikliwego pytania aż podskoczył.

Ja też bym podskoczył jakby mnie kobieta tak zaczęła egzaminować. A co to niby jest ? Sklep czy matura z anatomii?..
Chłopak obraca głowę i patrzy na mnie. Chyba w poszukiwaniu odsieczy. No a ja co? Rejteruję i jak jakiś ostatni frontowy dezerter wzruszam bezradnie ramionami a wspieram go jedynie głupkowato – panicznym spojrzeniem. No ale przecież skąd mam wiedzieć co on tam ma duże a co małe.
Słyszymy tylko popiskiwanie kasy i zniecierpliwione westchnięcie ciekawskiej pani ekspedientki. Po chwili się wyjaśnia bo pani energicznie wygrzebuje z dna koszyka paczkę jajek. Aha czyli małe pan ma jajka jednak – podsumowuje z kwatermistrzowską sumiennością. Chłopak próbuje się niby uśmiechać ale zaraz potem i tak smętnie zwiesza głowę. Biedny on, myślę sobie. Drobny incydent rozmiarowo – rozliczeniowy a przecież trauma może go sparaliżować na całe święta. Biorę zatem oddech i w ramach bratniej pomocy przypuszczam atak przebrany za żart :
– Jajka małe ale za to świeże ! Wygłaszam głosem nieco tylko zdławionym.
Pani powoli odkłada jajkowy sześciopak na ladę i wymierza we mnie. Na razie tylko wzrok. A ten wzrok to taka mała głowica nuklearna na chwilę przed eksplozja.
– A pan , jak ma jaja to proszę od razu na wierzch ! Wygłasza pani z uśmiechem celowniczego co się dowiedział, że głowica trafiła. No i trafiła. Bo co ja mam jako facet na taką prowokacje niby odpowiedzieć? Gubić się w gąszczu wyjaśnień, że w koszyku akurat nie mam ale tak w ogóle to tak…?
No więc wzorem poprzednika także pochylam głowę. Ale nie w w traumie tylko w skupieniu. Bo przecież olśniewa mnie, że mam kawał kiełbasy toruńskiej. I to właśnie ów kawał chytrze wydobywam na wierzch koszyczka. Jako skuteczną broń defensywną gotową do odparcia podchwytliwego pytania – Czy parówkę ma pan długą czy krótką?…
Tak , kontekst jest kluczem do oceny każdej sytuacji. Do dokonania świątecznych zakupów z zachowaniem męskiej dumy także…  😉

~ Klaudiusz Lach

mikolaj

 

Skomentuj