arek3Po pierwsze, przypomnijmy jakie był cele Marszu – oddanie hołdu zmarłemu, budowanie solidarności Polaków, wysłanie jasnego sygnału, że nie godzimy się na takie czyny, okazanie współczucia rodzinie.

Jednocześnie zwróciliśmy oczy mediów i całego kraju na policję i sądy, które będą mieć trudniej, aby zamieść sprawę pod dywan. Te wszystkie cele się udały – prawie tysiąc osób w godny sposób wysłało sygnał, że polska społeczność jest zorganizowana i w dumny sposób potrafi przeprowadzić wielki zjednoczony marsz przez miasto. Zebraliśmy także prawie tysiąc funtów dla rodziny ś.p. Arka podczas soboty oraz dotychczas ponad trzy tysiące przez internetową akcję. Gdyby nie Wasze zaangażowanie i wsparcie być może niczego z powyższych nie udałoby się nam osiągnąć na taką skalę.

Dowiedzieliśmy się, że 10 godzin po naszym marszu, o 4 nad ranem, przed klubem pięciu Anglików pobiło się z dwoma Polakami, a jednemu z nich został złamany nos. Nieznane są szczegóły z tego wydarzenia, jedynie potwierdzone jest, że Anglicy używali polskich przekleństw. Każdego sprawcę jakieg okolwiek uniesienia ręki na naszego rodaka powinna dosięgnąć sprawiedliwość i szczerze na to liczymy. Weźmy pod uwagę, że bójki się zdarzały, zdarzają i zdarzać się będą bez względu na środowisko. Sytuacja w Harlow jest napięta, napięta jest i była także w niektórych innych niebezpiecznych częściach Wielkiej Brytanii. Jeden wspaniale zorganizowany marsz nie potrafi w magiczny sposób przeciwdziałać wszystkim incydentom agresji. I nie taki był jego cel. To była jedna ważna cegiełka, ale wszystko jeszcze przed nami. Piszmy petycje, uczulajmy instytucje i polityków na nasze problemy, domagajmy się sprawiedliwości, a przede wszystkim jednoczmy się. Anglicy są różni i pamiętajmy, że margines ich społeczeństwa nie reprezentuje całego narodu. Czy wiecie co się stało tego samego dnia o godz. 20 w środku tego William Aylmer pubu, niedaleko którego w nocy doszło do bójki? Angielski management i kelnerki pubu podeszli do naszej polskiej grupy z tacą pełną “szotów” okazując swoją solidarność z Polakami i wstyd z powodu bandyckich działań kilkunastu swoich rodaków. Ale o tym już mało kto wie.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się do nas wczoraj dołączyć. Dziękujemy też tym, którzy nie mogli być z nami, ale wspierali nas modlitwą.

British Poles Initiative – Współorganizatorzy Marszu

arek3

arek7

arek

arek1

arek8

arek4

arek5

arek6

Skomentuj