Co znaczy być Polakiem?

 

To pytanie dla większości z nas nie powinno stanowić problemu, gdyż od nalmłodszych lat jesteśmy uczeni patriotyzmu: w kościele, w domu, przez naszych dziadków, w szkołach etc.

Oczywiście zdarzają się wyjątki, ludzie wstydzący się swojego pochodzenia, jest to szczególnie zauważalne poza granicami Polski. A przecież mamy tyle autorytetów, które oddały życie za Polskę np. bł. ks. Jerzy Popiełuszko, który swoją działalnością duszpasterską i nauczaniem opartym na przesłaniu: Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj, papieża Jana Pawła II i prymasa Stefana Wyszyńskiego, charakteryzował się niezłomnością i odwagą a także wsparciem dla prześladowanych robotników i działaczy związkowych przez władze PRL. Podczas stanu wojennego zyskał autorytet, szerokie poparcie społeczne i popularność w Warszawie, a później także w innych miastach. Działalność ks. Jerzego Popiełuszki ówczesne władze PRL uznały za krytykę i sprzeciw wobec systemu komunistycznego, po czym uznały że odpowiednim krokiem będzie zamordowanie wiernego patrioty.

Moim zdaniem „być Polakiem” oznacza oprócz wspólnego języka, kultury, tradycji, i określonego terytorium, troskę o miłość do swojej ojczyzny a przede wszystkim jej szanowanie i nie demonizowanie, kiedy jesteśmy za granicą. Powinniśmy dawać przykład, jak Amerykanie, którzy są zakochani w swoim kraju, którzy nigdy by nie powiedzieli złego słowa na temat swojej ojczyzny. Niestety, większość Polaków zapomina o dawnych tradycjach, niegdyś Wigilia kojarzyła się z rodzinną atmosferą, gospodarz domu rozdawał wszystkim opłatek, najmłodszy z rodziny czytał ewangelię, po której cała rodzina zasiadała do odświętnie wystrojonego stołu. Po wieczerzy najmłodsi czekali na prezenty od Mikołaja, gdzie każdy upajał się ciepłą rodzinną aurą przy akompaniamencie kolęd. Po wszystkim cała rodzina udawała się na pasterkę, żeby dopełnić do końca wigilijną tradycję.

Teraz jest inaczej, ludzie starają się zachować pozory wpadają w szał zakupów, sprzątania, gotowania, ścigają się, kto wyda więcej pieniędzy na kogo, niestety w całym tym chaosie nie są w stanie przygotowac się duchowo, do tak ważnego święta.

Zamiast podchodzić z pietyzmem do zaistniałej sytuacji, ludzie siadają do ‘ozdobnego koryta’ tylko po to, by się najeść, zerwać kolorowe papiery z prezentów, obejrzeć ‘Kevin sam w domu’, upić się, zamiast udać się na pasterkę, by w końcu pójść spać.

Na tym przykładzie widzimy jak nasze zwyczaje ulegają zmianie. Kolejny przykład jest równie smutny. Dwa miesiące temu obchodziliśmy święto zmarłych. Obrzęd, który w Polsce jest szczególnie obchodzony. Jest to czas wspomnień, gdy spotykamy się na grobach zmarłych, modlimy się za ich dusze, by dostąpiły zbawienia w Raju. Niestety, Polacy tak bardzo pragną być nowocześni i tolerancyjni dla innych kultur, że zapominają o praktykowaniu naszej. Wolimy bawić się w druidzkie Halloween, zbierać cukierki, przebierać się za upiory, demony, wampiry, postacie które w ogóle nie są dobrze kojarzone. Większość dzieci nawet nie wie, skąd się wziął taki obrzęd a jednak go praktykują, bo chcą być Europejczykami a nie Polakami. Pytania jakie nasuwają mi się na myśl są takie: Gdzie są rodzice? Dlaczego pozwalają dziecku obcować z inną kulturą, wręcz ją wyznawać? Rozumiem, trzeba mieć szerokie horyzonty, trzeba wiedzieć jakie są kultury, ale nie można zapominać o swoich tradycjach które są praktykowane od wielu pokoleń.

Podałam przykład zagubienia tradycji. A jednym z równie ważnych elementów jakie tracimy wraz z upływem czasu są zapożyczenia przez które, przestajemy mówić poprawną polszczyzną. Niezrozumiana przeze mnie jest niechęć do literatury pięknej, nie chcemy znać epopei narodowych, mylimy się w słowach hymnu, tracimy akcent, nie czytamy poezji tyrtejskiej, która mogłaby zagrzewać nasze serca do walki o dobro naszej małej Ojczyzny.

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać ile ludzi by walczyło za Polskę, czy większość by uciekła za granicę szukając lepszych perspektyw dla rozwoju siebie i swoich zainteresowań, których nie mógłby realizować w Polsce, czy jednak unieśli by się honorem i pozostali dla obrony kraju.

Nasza Rzeczpospolita miała krwawą historię, zniknęła z powierzchni map na 123 lata, a jednak zawzięcie, nadzieja i wiara pomogły nam przejść przez piekło, które zgotowali dla nas zaborcy. Każdy Polak, chociaż w maleńkim zakamarku swojego serca kocha Ojczyznę, lecz nie do końca jest o tym przekonany. Błądzi zagłębiając się w innych kulturach, myląc pojęcia, uznając błędną politykę tolerancji. Zdarzają się przypadki, nawet w mediach, gdzie symbole narodowe są palone lub wrzucane do kału, co gorsza spotyka się z aprobatą młodych ludzi, którzy nie rozumieją co to może oznaczać.

Jak już wcześniej pisałam, wiara w Boga dała nam siłę by uwolnić się z rąk zaborców, niestety teraz, coraz więcej ludzi przestaje wierzyć, lub ich wiara opiera się na samej wierze bez praktyki, która tak na prawdę pozwala lepiej rozumieć naszą religię, którą wyznajemy od 966r.

Większość ludzi winę zrzuca na instytucję jaką jest Kościół, mając pretensję do księży, którzy nieumiejętnie wykładają na kazaniach swoją wiedzę. Cóż, nie każdy jest mówcą i nie każdy może przemawiać do tłumu. Gdyż przez liczne błędy komunikacyjne może spotkać się z dezaprobatą społeczeństwa. Lecz tu uwagę kieruję też do księży. Należy kłaść odpowiedni nacisk na retorykę i stylistykę języka, tak byśmy lepiej mogli rozumieć otaczający nas świat.
Reasumując. Polakiem może być każdy człowiek w którym płynie nutka polskiej krwi. Zważając na błędy przodków powinniśmy dążyć do tego by ich nie powielać. Żeby słowa Jana Kochanowskiego z pieśni V:
“Polak mądry po szkodzie” Lecz jesli prawda i z tego nas zbodzie. Nową przypowieść Polak sobie kupi, Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”. nie miały zastosowania chociaż w czasach nowożytnych. Dlatego bądźmy Polakami w sercu, chwalmy się naszą historią, dzielnym narodem, który poradził sobie z trzema rozbiorami. Dwoma strasznymi zaborcami, przed którymi drżał cały świat. Uczmy się historii, pielęgnujmy nasze tradycje, mówmy w naszym pięknym nieskazitelnym języku, szanujmy symbole narodowe, dajmy przykład tym, którzy nie znają pojęcia patriotyzmu, aby Polak zawsze kojarzył się z osobą honorową, kochającą ojczyznę i wierzącą w najwyższą istotę jaką jest Bóg.

Oto czego wam, drodzy czytelnicy życzę na ten Nowy piękny Rok.

Autorka: Aleksandra Nowak

Jeden komentarz

  1. Stokrotka napisał

    cala analiza polskiej kultury, nie powinnismy sie tego wstydzic

Skomentuj